Nie sądzę, aby było zaskakujące, że pomidory często zrywa się niedojrzałe i pozostawia, aby dojrzały.
A co ze stopniem dojrzałości?
Sugerują zrozumienie stopnia dojrzałości pomidorów:
- Faza mleczna występuje, gdy pomidory osiągają średnią wielkość dla danej odmiany (lub nieco większą), ale mają zielonkawy lub białawy kolor.
- Brązowa dojrzałość nazywana jest również blanszowaniem ze względu na nierównomierne wybarwienie pomidorów; pigmentacja ustąpi całkowicie po tygodniu lub półtora (jest najbardziej widoczna na niedojrzałych, ciemnych pomidorach i wydłużonych owocach);
- Zabarwienie różowe lub kremowe w przypadku żółtych jest etapem przejściowym od brązowego do technicznego dojrzewania, które trwa 5-6 dni.
Podczas zbiorów zawsze skupiam się na dojrzałości. W szklarni staram się zbierać wszystkie różowe i kremowe owoce. Nawiasem mówiąc, nie pękają podczas blanszowania, pięknie wyglądają w słoiku i pozostają jędrne.
Brązowe zbieram na zewnątrz i wystawiam na taras lub parapet w domu. Dziś podpowiem Wam, jak prawidłowo je zbierać i dojrzewać.
Specyfika zbioru pomidorów
Na podstawie osobistych doświadczeń i popełnionych błędów opracowałem dla siebie kilka zasad:
- Pomidory zbierane w pełnym słońcu więdną szybciej i szybko tracą swój atrakcyjny wygląd. Zbieram co 5-7 dni, w zależności od pogody.
- W otwartym terenie najlepiej zbierać wszystkie owoce, gdy temperatura w nocy spadnie do +5°C. Pozostawiam tylko małe pędy na górnych, kwitnących gałęziach krzewu. Jeśli mam czas, owijam każdy wierzchołek materiałem okryciowym. Jeśli uda mi się stworzyć tymczasowe schronienie przed zimnem i deszczem, mogę zostawić pomidory na krzakach, aby dojrzały.
- Nawet całe owoce z chorych krzewów przechowuję osobno. Zaraza ziemniaka jest podstępna i nie od razu daje o sobie znać na owocach. Pomidory z plamami od kondensacji lub odchodów owadów również nie powinny być przechowywane przez długi czas.
- Część zbiorów kroję na pęczki, by dojrzały dłużej, i od razu układam je w kartonowych pudełkach w jednej warstwie (zimą kupuję pojemniki w najbliższym sklepie; pakuję w nie nabiał i odżywki dla niemowląt).
- Owoce umieszczam w płytkich wiaderkach, aby nie uszkodzić tych najdojrzalszych.
Jeśli pomidor odłamie się z działką kielicha, nie zrywam go celowo. Owoce wielu dużych odmian opadają same.
Cechy przechowywania i dojrzewania
Kiedy moja szklarnia była mała, przez rok moczyłem wszystkie pomidory w gorącej wodzie przed przechowywaniem. Potem zdałem sobie sprawę, że zdrowe pomidory nie potrzebują takich temperatur. Podejrzane pomidory poddaje obróbce termicznej tylko roztworem nadmanganianu potasu. Dojrzewają tylko w pomieszczeniu, na parapetach, aby światło zabiło wszelkie bakterie, które przeżyły.
Resztę, bez sortowania, umieściłam w pudełkach, dużych misach i na tacach. Pewnego roku posortowałam je według dojrzałości. Zajęło mi to dużo czasu, ale efekt nie był imponujący: i tak nie nadawały się do spożycia. Od tamtej pory nie zawracam sobie głowy zbędną pracą.
Pełne pojemniki i kosze ustawiam w dwóch, maksymalnie trzech rzędach, jeśli to możliwe: pod meblami, na półkach w spiżarni, na szafkach.
Kiedy mam czas, robię papierowe przekładki ze starych gazet. Ale nawet bez nich pomidory nie kolidują ze sobą. Jeśli przed masowym zbiorem w szklarni nie było zarazy ziemniaka ani innych chorób grzybowych, nie będzie w ogóle zgniłych pomidorów, tylko dojrzałe, miękkie, które pojawiają się, gdy nie sprawdza się pojemnika na czas.
Zazwyczaj przechowuję 1/3 zbiorów na przeszklonym balkonie, w słoikach na sadzonki. Układam je piętrowo, na podłodze i w rzędzie na półce. Idealnie przechowują się do przymrozków. Następnie przenoszę niedojrzałe resztki do mieszkania i rozrzucam je po pustych tackach i pudełkach.
Pomidory szczelnie przykrywam materiałem, każdy pojemnik i pudełko osobno. Używam skrawków starej ściółki, składając je w kilka warstw. Polecam zawsze przykrywać zbiory, w przeciwnym razie muszki owocówki będą cię nękać. Muchy mogą dostać się nawet do zamkniętych pudełek, a warstwa materiału stanowi doskonałą barierę.
Co 4-5 dni sprawdzam, czy nie ma zepsutych pomidorów i wybieram dojrzałe owoce.
Próbowałem przechować część zbiorów w piwnicy; pomidory dobrze zniosły Nowy Rok, bez śladu gnicia. Ale nie chciałem ich jeść na świeżo; wyglądały tak sobie i nie smakowały dobrze. Mój eksperyment z lodówką zakończył się podobnie. Ale były taką udręką! Teraz do pojemnika na warzywa wkładam tylko pomidory, które dojrzały gdzie indziej w mieszkaniu.
Zauważyłem, że:
- pomidory dojrzewają szybciej, jeśli dodasz do nich parę jabłek, nawet jeśli jabłka znajdują się obok skrzynki z pomidorami, owoce osiągają szybciej techniczną dojrzałość;
- na świetle szybciej stają się wiotkie;
- Pomidory dojrzewają znacznie szybciej w domu niż na balkonie.
Próbowałam dojrzewać pomidory w workach, wieszając je na balkonie i w spiżarni. Szczerze mówiąc, o wiele łatwiej jest wyjąć dojrzałe pomidory ze słoików i pudełek. Poza tym nie da się uniknąć kondensacji pary wodnej w workach. Kiedy zauważyłam wilgoć, wkładałam do każdego worka kilka ręczników papierowych.
Będę wdzięczny, jeśli moje doświadczenie będzie dla Ciebie przydatne. Wszystkim życzę udanych zbiorów!



